Skoro żaden z kandydatów nie uzyskał bezwzględnej większości (tj. ponad 50% głosów), w jaki sposób należy określić zwycięzcę? Gore uzyskał większość zwykłą (największą liczbę bezwzględną głosów, choć mniej niż 50%), może więc to on powinien wygrać? Amerykańska konstytucja przewiduje jednak, że w przypadku braku bezwzględnej większości w kolegium elektorskim zwycięzcę wyłoni Izba Reprezentantów. Można założyć, że republikańska większość w izbie w roku 2000 wybrałaby Busha. Stąd wniosek, że nie wystarczy zapytać amerykańskiego wyborcę o jednego, preferowanego kandydata, by automatycznie uzyskać jednoznaczne rozstrzygnięcie. Podobnie jak w wyborach we Francji można by uniknąć tego rodzaju niejasności, gdyby poprosić wyborców o podanie pełnego rankingu kandydatów. Choć Gore’a wskazało na pierwszym miejscu tylko 49% elektoratu, rankingi pokazują, że bezwzględna większość 51% (połączony elektorat Gore’a i Nadera) woli Gore’a zarówno od Busha, jak i od Buchanana.

Gore zostałby więc zwycięzcą w systemie nazywanym „regułą faktycznej większości” (true majority rule) lub „regułą prostej większości” (simple majority rule), w którym wyborcy szeregują wszystkich kandydatów, a zwycięża ten, który pokonał wszystkich przeciwników w bezpośrednim porównaniu preferencji opartym na tych rankingach. Istnieją też inne systemy wyborcze wykorzystujące kolejność preferencji wyborców. Rozważmy na przykład „głosowanie metodą rankingową" procedurę stosowaną często przy wyborze członków ciał kolegialnych, zaproponowaną w celu uniknięcia problemów nieodłącznie związanych z amerykańskim i francuskim systemem wyborów prezydenckich2. Jeśli o elekcję ubiegają się cztery osoby, każdy wyborca przyznaje cztery punkty swemu kandydatowi numer jeden, trzy punkty następnemu w kolejności preferencji, dwa kolejnemu i jeden ostatniemu.

Zwycięzcą zostaje kandydat z największą łączną liczbą punktów. Twórcą tego systemu był, jak się wydaje, JeanCharles Borda, żyjący w XVIII wieku francuski inżynier, od którego nazwiska bywa on czasem nazywany metodą Bordy Przyjmijmy, że w wyborach prezydenckich w USA bierze udział 100 min osób. Na podstawie wcześniejszych założeń wiemy, że 49 min umieści Gore’a na pierwszej pozycji. Gore otrzyma więc od swojego elektoratu 196 min punktów (49 min razy 4 punkty). Wyborcy Nadera umieścili Gore^ na pozycji drugiej, otrzyma więc od nich 6 min punktów. Wreszcie wyborcy Busha i Buchanana dali Gore’owi trzecią lokatę, co przynosi dodatkowe 98 min punktów. Łącznie Gore zgromadzi 300 min punktów. Jeśli wykonamy analogiczne obliczenia dla pozostałych kandydatów, przekonamy się, że Nader otrzyma 155 min punktów, a Buchanan 199 min. Co ciekawe, Bush otrzyma 346 min punktów, choć większa część wyborców preferuje Gore’a [scenariusz A w ramce na stronie obok]. Tylko 2% elektoratu umieściło Busha na miejscu niższym od drugiego, co wystarczy, by wygrał wybory przy głosowaniu metodą rankingową.

Tagi: kandydat, metoda, miejsce

Lista plików serwisu