Książka i skandal
Już dawno minęły te czasy, kiedy ukazanie się jakiejś książki wywoływało żywe reakcje społeczeństwa. Dzisiaj już tak nie reagujemy, bo też nie czytamy, a jeśli czytamy, to pisarze nie są już w stanie wymyślić czegoś kontrowersyjnego, bo dzisiaj już wszystko jest dozwolone. Ale kiedyś wcale tak nie było. Z powodu książki można było nawet trafić na salę sądową, co spotkało słynnego Flauberta, autora "Pani Bovary". Książka należy dzisiaj już do klasyki literatury i jest znana na całym świecie. Wzbudziła takie kontrowersje z co najmniej jednego powodu. Historia jest dość prosta, opowiada o żonie, która zdradza swojego męża, jest zanurzona w marzeniach, nudzi ją zwykłe mieszczańskie życie. Sam temat nie jest jeszcze kontrowersyjny, najbardziej zdenerwował wszystkich narrator. Nie potępia on bowiem głównej bohaterki za jej czyny. Nie krytykuje jej niemoralnych zachowań i nie potępia. To było niedopuszczalne w tamtych czasach. Książka miała mówić co jest dobre, a co złe, a nie zostawiać czytelnika w niepewności. Do tego na pewno nie można było dopuścić. Epika, liryka i dramat, takie trzy podstawowe odmiany literackie zaproponował wieki temu grecki myśliciel Arystoteles. Epika niegdyś oznaczała dzieła o charakterze eposu. Epopeja to poważny utwór literacki, który traktował o poważnych sprawach, o wyprawach wojennych dzielnych mężów, o krwawych i przełomowych walkach. Epos dziś jest już gatunkiem martwym, dziś w ramach epiki pisze się dzieła określane mianem prozy. Proza to wszelkiego typu nowele, opowiadania, miniaturki literackie, ale też wielkie powieści, trylogie i tetralogie, powieści kryminalne, obyczajowe, sensacyjne, fantasy, biograficzne i psychologiczne.
Wprawdzie wybieramy tylko z tego, co już powstało, ale ilość kombinacji jest nieskończona, dlatego też literatura nigdy się nie wyczerpie. Ten spór nadal nie został wyczerpany, badacze wciąż szukają nowych rozwiązań dotyczących kwestii wyczerpania bądź też niewyczerpania literatury. Arystoteles w swojej Poetyce uważał, że dramat, jest obok epiki i liryki najważniejszym rodzajem literackim. Jednakże dramat w rozumieniu Arystotelesa i żyjących w starożytnej Grecji ludzi był całkiem inny, od tego, którego znamy obecnie ze współczesnych przedstawień teatralnych. W czasach antycznych dramat dzielono na tragedię i komedię, dziś natomiast nikt nie zważa na czystość i przejrzystość gatunkową. Dramat może śmieszyć i wzruszać do łez, nie trzeba dwóch osobnych sztuk, by u widza wywołać łzy radości i łzy smutku. Współczesne dramaty sceniczne pisane są w całkiem odmienny niż niegdyś sposób.