Literatura i epoki literackie Ogromna większość pochówków Anasazi to kompletne szkielety, którym często towarzyszą dekorowane i wypalane naczynia stanowiące ulubiony cel poszukiwaczy starożytności w tym rejonie. Jak jednak zauważył Turner, na kilkudziesięciu innych stanowiskach szczątki ludzkie są porozrzucane, często nadpalone i sprawiają nieodparte wrażenie, że nie było to dziełem przypadku. W ciągu ostatnich 30 lat zebrano na tych stanowiskach, reprezentujących 800 lat historii i rozrzuconych na obszarze kilkudziesięciu tysięcy kilometrów kwadratowych, dziesiątki tysięcy ludzkich kości. Na stanowisku w Mancos Canyon w poludniowozachodnim Kolorado, które badałem w 1992 roku, odkopaliśmy 2106 fragmentów kości należących do co najmniej 29 Indian kobiet, mężczyzn i dzieci. Te zespoły kostne znajdowano w siedzibach różnej wielkości od skromnych osad po rozlegle miasta

Nierzadko pochodziły z czasów, gdy ludzie je porzucali. Kości często noszą ślady opiekania. Nie ulega też wątpliwości, że dobierano się do mózgów ofiar i rozbijano ich kości długie, by wydobyć z nich szpik. Zakończenia niektórych ich fragmentów są w charakterystyczny sposób wygładzone, co wskazuje wyraźnie, że gotowano je w naczyniach ceramicznych. Szczątki z Mancos noszą ślady porównywalne z tymi, które Anasazi pozostawili na kościach upolowanej zwierzyny: jeleni i owiec kanadyjskich. Świadectwa osteologiczne nie pozostawiają wątpliwości, że również ludzkie ciała odarto ze skóry i upieczono, oddzielono mięśnie od kości, rozerwano stawy, roztrzaskano kamieniami kości długie, których fragmenty ocierały się podczas gotowania o ściany glinianych garnków, a ich gąbczaste nasady zmiażdżono. Niemniej doniesienia o tym spotkały się z krytyką. Jak się wydaje, zarzuty wynikały czasem raczej z przesłanek politycznych niż merytorycznych. Wielu antropologów uważa, że prace naukowe powinny uwzględniać społeczne uwarunkowania.

Ich zdaniem, kanibalizm jest kwestią tak drażliwą i politycznie niesłuszną, że nie są w stanie pogodzić się z faktami, które go potwierdzają. Najbardziej przekonujących dowodów uprawiania ludożerstwa przez Indian Anasazi dostarczył w 2000 roku zespól kierowany przez Richarda A. Marlara z University of Colorado School of Medicine. Badacze odkopali i przebadali trzy stanowiska Anasazi w Cowboy Wash w pobliżu Mesa Verde w poludniowozachodnim Kolorado, datowane na mniej więcej 1150 rok. Znaleźli te same, znane choćby z Mancos, ślady fragmenty porozrywanych szkieletów, potrzaskane kości i rozrzucone szczątki ludzkie, na pewno nie pochodzące z pochówku. Dzięki temu, że zachowały się w doskonałym stanie, a także dzięki przemyślanemu i bardzo starannemu sposobowi prowadzenia wykopalisk możliwe było wykonanie analiz chemicznych i jednoznaczne stwierdzenie kanibalizmu.

Tagi: kości, człowiek, śmierć

Lista plików serwisu