Problem wyczerpania się

Literatura i epoki literackie Dwudziestolecie międzywojenne to bardzo krótki czas, ale można zauważyć w tym okresie dosyć istotne zmiany. Wcześniej żywo interesowano się sprawą polską. Były przecież powstania, próby ratowania naszej narodowości, walki nieraz beznadziejne, ale jednak i takie podejmowano. Literatura także zajęta była tym, co dzieje się w państwie. Zajmowały ją tematy polityczne i społeczne. W dwudziestoleciu międzywojennych znacznie się to zmieniło. Powstały zgrane grupy literackie, pierwszą był chyba Skamander. Lechoń, Tuwim, Słonimski, Wierzyński i Iwaszkiewicz pragnęli wyzwolić poezję od roli społecznej i politycznej. Krytykowali wcześniejszą literaturę za pełnienie funkcji służalczej, pragnęli odnowy i właśnie ją postulowali w swoich utworach. W tej epoce powraca idea sztuki dla sztuki. Pisarze zaczynają interesować się grą słowną, poezją lingwistyczną, nie boją się eksperymentów. I chociaż cała ta twórczość bujnie rozkwitała, to przerwał ją dramat Drugiej Wojny Światowej i literatura na powrót przejęła funkcję bardziej związaną z życiem w państwie. Liryka to według klasycznej koncepcji podziału literatury jeden z trzech rodzajów literackich. Liryka w okresie Arystotelesa i jego Poetyki oznaczała różne poetyckie formy literackie, przy czym każda z tych form, czy to elegia, dytyramb czy hymn, odznaczała się ściśle określoną budową zwrotek, ścisłą konstrukcją rytmiczną. W dzisiejszych czasach ceni się w poezji niczym nieograniczoną wolność pióra. Poeci nie stosują się już do żadnych zasad, wiersz nie musi mieć rymu, nie musi mieć rytmu uzyskiwanego poprzez specjalne jednostki akcentowe, wiersz nie musi mieć określonej liczby strof. Dziś nie trzeba nawet w wierszu stawiać znaków interpunkcyjnych.

Wielu badaczy podejmowało temat pisania o pisaniu. Taka meta literacka refleksja pojawiała się na marginesach ich powieści czy opowiadań albo też stanowiła główny temat tych utworów. Często też ten temat podejmowano w esejach literackich. Pojawiła się refleksja, która mówiła, że cała literatura już się wyczerpała. Nie można już stworzyć nic nowego i oryginalnego, bo zawsze powtarza się czyjeś myśli. Taką refleksję znajdziemy też u Gombrowicza. Gdy jeden z bohaterów bezsilnie stara się udowodnić, że to jego własne słowa, a za każdym razem okazuje się, że ktoś już to powiedział. Borges uważał jednak coś zupełnie innego. W swym opowiadaniu "Biblioteka", wysnuł koncepcję, jakoby literatura nigdy nie mogła się wyczerpać.



Tagi: literatura, wiersz, sztuka

Lista plików serwisu