Urodził się jako syn szypra, przez pewien czas studiował medycynę, lecz porzucił ten kierunek i ruszył w morze. Przyłączył się też do belgijskiej wyprawy, która została uwięziona w okowach lodu na trzynaście miesięcy. Załoga przeżyła żywiąc się mięsem fok. Sześć lat później Amundsem zdobył własną łódź i jako pierwszy człowiek pokonał Przejście Północno-Zachodnie. Rejs przez zdradliwe skute lodem wody trwał niemal trzy lata. W tym czasie zaczął poważnie myśleć o zdobyciu bieguna północnego, północnego końcu jednak porzucił te plany i wyruszył na południe. Był bardzo doświadczonym polarnikiem. Założył w Zatoce Wielorybiej obóz zimowy. Przygotował się też do zbliżającej się wyprawy zbierając zapasy jedzenia. Po spędzeniu w bazie zimy, wyruszył w drogę. Dotarłszy na biegun południowy spędził tam trzy dni a następnie wrócił bezpiecznie do bazy. Po zdobyciu bieguna południowego Amundsem wyruszył w swoja ostatnia wyprawę. W latach 1918-1920 opłynął połnocną Syberię i dotarł do Alaski. Dzieki temu został drugim człowiekiem który przepłynął Przejście Północno-Wschodnie. W późniejszych latach swojego życia przeżucił się na lotnictwo arktyczne. Na pokładzie norweskiego sterowca przeleciał nad biegunem północnym. Lot ten trwał siedemdziesiąt godzin. Zginął w katastrofie lotniczej podczas poszukiwań sterowca Italia.
Urodził się w hrabstwie Kildare. W młodości zaciągnął się do marynarki handlowej. Żeglował na Daleki Wschód i do Ameryki a w 1898 roku uzyskał patent oficerski, który umożliwił mu zatrudnienie się w lini oceanicznej Union Star. W latach 1901-1903 wziął udzial w wyprawie na saniach przez Szelf Lodowy Rossa. Wrócił do domu wyczerpany i chory ale mimo to z całego serca pragnął zostać pierwszym człowiekiem na biegunie południowym. Kilka lat później wrócił na Arktykę i udało mu się dotrzeć na odległość 156 kilometrów od bieguna. Shackleton zawsze4 był gotow stawić czoło przeciwnościom losu. Do ojczyzny wrócił jako bohater a uznając jego zasługi nadano mu tytuł szlachecki. W 1914 roku, w obliczu nadchodzącej wojny ponownie ruszył na południe. Miał w planach przejść przez Antarktydę. Statek ekspedycji utknął jednak w polu lodowym i przez dziesięć miesięcy dryfował by w końcu zostać zgnieciony przez pak lodowy. Po zatonięciu statku załoga dryfowała przez pieć miesięcy na krach. Gdy lód zaczął pękać udało im się uratować kilka szalup i bezpiecznie dostac się na archipelag Południowych Szetlandów. Szetlandów tamtąd podróżni podjęli się najbardziej niebezpiecznej wyprawy. Pokonali 800 mil, lodowym oceanem w kierunku archipelagu Falklandów. Falklandów końcu udało im się dotrzec do zatopionego wraku statku i uratować pozostałych podróżników.
Na przełomie wieków XIV i XV w kościele katolickim panował poważny kryzys spowodowany głównie ponownym zeświecczeniem sporej części kleru. Duchowni koncentrowali się na gromadzeniu funduszy na własne potrzeby, prowadzili rozwiązły tryb życia, zajmowali się też działalnością polityczną, zamiast sprawami wiary i pomocą biednym i chorym. Nasiliło się wówczas także kupowanie urzędów kościelnych, czyli symfonia oraz nepotyzm, czyli pomaganie rodzinie w karierze. Jedną z przyczyn był również niski poziom intelektualny księży. Duchowieństwo nie było odpowiednio wykształcone. Najlepszym potwierdzeniem tego był sam papież Aleksander VI, który zajmował się głownie polityką, a z dochodów kościelnych utrzymywał swoje dzieci, które prowadziły skandaliczny i rozwiązły tryb życia. Kolejny papież, Juliusz II także nie interesował się sprawami kościoła. Popierał za to rozwój sztuki i ówczesnych artystów. Przeznaczał fundusze kościelne na budowanie majestatycznych kościołów. Czynniki te spowodowały chęć i konieczność przeprowadzenia reform przez wyznawców chrześcijaństwa.