Dnia 9 października Czarnogóra rozpoczęła wojnę z Turcją, 17 października włączyły się do konfliktu Bułgaria i Serbia, następnego zaś dnia Grecja. Już pierwsze starcia wojenne wykazały przewagę sprzymierzeńców bałkańskich nad Turcją. W ciągu kilku tygodni osiągnęli oni wielkie sukcesy. Wojska serbskie zajęły dolinę górnego Wardaru, sandżak nowobazarski i północną część Albanii, greckie zaś - Saloniki. Bułgarzy posuwali się w kierunku Stambułu. W rękach tureckich pozostawały tylko dwie twierdze: Edirne (Adrianopol), Janina i Szkodra. Dnia 3 listopada 1912 r. rząd turecki zwrócił się do wielkich mocarstw z prośbą o mediację pokojowe. W początkach grudnia między Turcją, a Bułgarią nastąpiło zawieszenie broni. Każde z wielkich mocarstw europejskich usiłowało wykorzystać sytuację na Bałkanach do realizacji swych celów. Wkrótce rozpoczęły się w Londynie narady posłów wielkich mocarstw i jednocześnie rokowania między Turcją, a sojusznikami bałkańskimi w sprawie warunków traktatu pokojowego. Mocarstwa europejskie wywierały na te rokowania bezpośredni nacisk, by zabezpieczyć swe interesy. W szeregu spraw wyłoniły się ostre różnice zdań.
Ostre różnice zdań dotyczyły m.in. Serbii, która domagała się przyznania sobie portu nad Adriatykiem, co wywołało skrajne niezadowolenie Austro-Węgier, które poparte przez Niemcy, przeprowadziły mobilizację i zaczęły koncentrować wojska, przeprowadziły moblizację i zaczęły koncentrować swe wojska na granicy z Serbią. Rosja aprobowała roszczenia terytorialne Serbii, ale zalecała rządowi serbskiemu unikanie otwartego starcia. Francja w owym czasie zaczęła skłaniać się do bardziej agresywnego kursu, spodziewając się. że w razie wielkiej wojny europejskiej można będzie wykorzystać armię bułgarską i serbską przeciw blokowi austriacko-niemieckiemu. Poincare zachęcał w tym celu rząd carski do bardziej energicznego popierania Serbii przeciw Austro-Węgrom, giełda zaś paryska udzieliła Rosji nowej pożyczki, przeznaczonej wyłącznie na potrzeby wojenne. Anglia ze swej strony rozniecała sprzeczności między mocarstwami, licząc na zapewnienie sobie roli arbitra. Niemniej jednak mocarstwa nie zdecydowały się rozpętać wielkiej wojny. Serbia zaś musiała zrezygnować ze swych planów terytorialnych nad Adriatykiem i zadowolić się udostępnieniem jej w celach handlowych wolnego portu w Albanii.
Jedną z ważnych spraw w rokowaniach londyńskich była kwestia albańska. Już w 1908 r., po rewolucji młodotureckiej, wzmógł się w Albanii ruch narodowowyzwoleńczy, który na wiosnę 1910 r. przeobraził się w masowe powstanie zbrojne na północy kraju. W latach 1911 - 1912 powstanie ogarnęło całą Albanię. Kiedy zaczęła się wojna bałkańska, do spraw albańskich wmieszały się sprzymierzone państwa Półwyspu Bałkańskiego oraz wielkie mocarstwa. Zgodnie z pierwotnymi planami sprzymierzeńców bałkańskich Albania miała być podzielona między Czarnogórę, Serbię i Grecję. Austro-Węgry jako przeciwwagę wobec roszczeń Serbii, która domagała się dostępu do Adriatyku, proponowały utworzenia "niepodległej" Albanii, licząc na to, iż rozciągną nad nią swój protektorat. Monarchię austriacko-węgierską poparły Włochy i Niemcy. Według ich planów Albania miała stanowić zaporę dla rosnących wciąż wpływów rosyjskich na Bałkanach. Klęsa wojenna Turcji zrodziła w Albańczykach nowe nadzieje na niepodległość. Na zebraniu przedstawicieli rozmaitych albańskich organizacji emigracyjnych w Bukareszcie (listopad 1912) powzięto uchwałę o zwołaniu ogólnoalbańskiego kongresu i wybraniu tymczasowego rządu narodowego.