zdrowamatura.pl pojazd
Cujo
Cujo jest potulnym, acz wielkim bernardynem. I tyle. Pozornie nic więcej. Bo jakie szkody może wyrządzić pies, który mieszka w oddalonym od miasta domu mechanika, biega beztrosko po pobliskim lesie i łąkach? Nic. W dodatku lubi dzieci - zadbał to jego dziecięcy właściciel, zawsze o niej dbając. I tak pewnego dnia Cujo biegając sobie po polu zechciał upolować nietoperza. I nietoperz zaraził go wścieklizną. Od teraz pies będzie przechodził gruntowne zmiany - będzie coraz bardziej rozdrażniony, wszystko będzie go denerwować. Aż postanowi uciszyć wszystko. Zaczyna od sąsiada, przychodzi do niego do domu i zabija człowieka rozgryzając mu szyję. Potem wraca do domu - na weekend matka z dzieckiem wyjeżdżają do siostry - i zabija swojego pana. Od tej pory staje się panem swojego domu, aż przyjeżdża kobieta uszkodzonym samochodem z kilkuletnim synkiem i zastają Cujo. Ten atakuje i zmusza ich do siedzenia w rozgrzanym samochodzie. Nie mogą odjechać, ponieważ samochód jest uszkodzony. Kobieta, kiedy widzi, że jej syn dostaje śmiertelnego udaru i umiera z pragnienia, zabija psa w walce i zostaje uratowana. Andy jest spokojnym bankierem, który ma ułożone życie. W młodym wieku został właścicielem jednego z największych banków w stanie Bangor, jest kowalem swojego losu. Ale nie powodzi mu się z żoną - dowiaduje się, że zdradza go ze swoim nauczycielem od golfa. W rozpaczy zabiera swój rewolwer i zapowiada, że zabije obydwoje, ale tego nie robi. Jednak z tę ferelną noc jego żona i jej kochanek zostają zamordowani, więc podejrzenia od razu padają na niego. Trafia do najgorszego więzienia w całej Ameryce, czyli do Shawshank. Poznaje tak pełną gębą smak więziennego życia, początkowo jest gnębiony, ale zyskuje grono dobrych kolegów, a jeden z nich zostaje jego przyjacielem. Andy spędza w Shawshank długie lata za niewinność, ale nie narzeka, próbuje jakoś się ustawić, pogodzić z tym. Jednak pewnego dnia, kiedy ma już wszystkiego dość, po blisko dwudziestu latach odsiadki, ucieka za pomocą prostego planu, który budował go kilkadziesiąt lat. Kiedy ucieka, donosi na policję i do prasy o wielkich machlojkach sadystycznego i religijnego naczelnego więzienia. Po latach dołącza do niego, już na wolności, przyjaciel Rudy. Dopiero kiedy doznał poważnego wypadku samochodowego, z którego uszedł cudem z życiem, coś się zmieniło. Nie był już taki sam jak kiedyś, był wyjątkowy. Ale zanim do tego doszedł, musiał przejść straszną gehennę - obudzić się z czteroletniej śpiączki, a potem przejść bolesną rehabilitację. ...
Lista plików serwisu