zdrowamatura.pl walka
Siłowe rozstrzygnięcie - Polityka zagraniczna przed 1939 rokiem
Siłowe rozstrzygnięcie kwestii politycznych we wrześniu 1939 roku, poprzedziła seria bezskutecznych rokowań dyplomatycznych. W Moskwie prowadzone były rozmowy między przedstawicielami Francji, Wielkiej Brytanii i ZSRR. Niestety Józef Stalin oraz Mołotow, który zastąpił komisarza spraw zagranicznych, wyciągnęli z tych rozmów taki wniosek, że państwa zachodnie są gotowe poświecić Europę Wschodnią w imię zachowania pokoju na kontynencie. Brak postępów rokowań między Francją, Anglią i Polską, rząd ZSRR zinterpretował jednoznacznie. Efektem tego było zawarcie niemiecko - radzieckiego porozumienia handlowego. Kilka dni później został podpisany pakt Ribbentrop - Mołotow, który był układem o nieagresji między III Rzeszą a Związkiem Radzieckim. 22 sierpnia 1939 roku, podczas narady szefów trzech rodzajów sił zbrojnych w Obersalzbergu Adolf Hitler wygłosił słowa, które przypieczętowały fiasko starań polskiej dyplomacji, w ciągu całych 30 lat XX wieku. Mówił on, iż zniszczenie Polski jest pierwszym celem i zadaniem. Sprawa ta była dla niego tak ważna, że gotów był poświęcić pokój na Zachodnich terenach Europy. Po ponad stu latach niewoli Polska uzyskała niepodległość po zakończeniu I Wojny Światowej. Jednak walka o ostateczny kształt granic państwa trwała jeszcze do 1921 roku. Polityka zagraniczna przed 1939 rokiem obfitowała w zatargi o różne ziemie z większością sąsiadów. Walczyliśmy o Pomorze Gdańskie, Śląsk i część Wielkopolski z Republika Weimarską. Również Wolne Miasto Gdańsk, chociaż stanowiło osobne państwo, było źródłem konfliktów. Wprawdzie zamieszkiwane było w większości przez Niemców, jednak dookoła otaczały je polskie ziemie. Nie ...
Wilhellm organizatorem
Nie zezwolił, aby siłą zdobywali pożywienie. To już było wielkim zwycięstwem organizacyjnym. Plony mogły spokojnie czekać na żniwa. Nie tratowali ich rycerze, ani nie rabowali zachłanni plądrowniczy. Wszyscy wciąż czekali w napięciu, często nudząc się. Dopiero po sześciu tygodniach czekania wiatr zmienił kierunek na sprzyjający. W nocy wypłynięto w morze. Latarnia, umieszczona na książęcym statku prowadziła całą flotę przez ciemności. Konie rycerzy także płynęły w otwartych łodziach, tak jak to było za czasów ich przodków, ponieważ Normanowie byli kiedyś wikingami. Dwa wieki wcześniej ich długie łodzie przybiły do brzegów Anglii, siejąc na wyspie postrach. Teraz zagrożenie powracało pod osłoną nocy i dowództwem księcia Wilhelma. Dzięki sprzyjającym wiatrom, Normanom udało się przepłynąć cieśninę. Do brzegu przybyli o świcie. Jak na razie los im sprzyjał, bo Anglicy nie wyszli na spotkanie, gdyż byli zajęci gdzie indziej. Wilhelm nie zamierzał ryzykować i zaczynał myśleć o obronie. Jest to istotny wkład Normanów w sztukę wojenną. Zatroszczywszy się o swoje bezpieczeństwo, można teraz spokojnie rozmyślać o przeciwniku. W tym czasie na królestwo Harolda spadły dwie plagi: oprócz Normanów, zostali zaatakowani przez norwegów. Harold pomaszerował, więc na północ i rozgromił Norwegów, lecz przegrał bitwę z czasem: nie mógł być w dwóch miejscach jednocześnie. Pospiesznie wracał na południe, by stawić czoło Wilhelmowi. 14 października oba wojska spotkały się w pobliżu wioski Hastings. Dla młodego Roberta będzie to chrzest bojowy. Jak każdy rycerz, wyruszy do ...
Lista plików serwisu